Archive for June, 2009

Flora pudełkowa 12 Lattesień

Sunday, June 21st, 2009

O proszę, jaka ze mnie poetka lingwistyczka. Dzień, nie tak dawno dzisiejszy, wyjątkowo spędziłam jednak nie na wymyślaniu poematów, a na pstrykaniu fotek.

Ponieważ beznadziejna pogoda oznacza dobre światło (niestety tylko dla fotografii), pomyślałam sobie: “Zabawię się!” i wrzuciłam do kawowej* poduchy kilka jesiennych jabłek, dodałam szczyptę letniej piwonii — et voilà!

*Moja ulubiona to nie latte, a mocha, z bitą śmietaną na wierzchu.

Jabłuszko au naturel, aksamitnie omszone:

img_13383

Tu po wypolerowaniu i zroszeniu:

img_13385

Właściwie po co ten spodeczek?

img_13386

Bita śmietana zjedzona:

img_13389

Całkiem niechcący modelka upuściła listek:

img_13390

Dziewczyny zbiegły się, aby ją zasłonić. Jedna miała listek zapasowy i taki sposobem zastąpiła koleżankę:

img_13396

Wreszcie wspomniana szczypta latta:

img_13412_da

Po wyjściu ze studia poszliśmy z T. liczyć maki na polach:

21062009102

C’est fini. (To jakaś maniera? Przejdzie mi, proszę o cierpliwość.)

A Whiter Shade Of Pale

Friday, June 19th, 2009

Skrawek moich zanim-ugrzęznę-w-kuchni zmagań z dziesięcioma piwoniami, jakie sobie kupiłam w deszczu.

Piwonie występują w chłodniejszych rejonach Azji, południowej Europy i zachodniej części Ameryki Północnej. A mnie się ciągle zdaje, że kwiaty żyją tylko w cieple.

img_13289

W starożytności uważana była za roślinę boską, która mogła oddalić złe duchy i uchronić przed nocnymi koszmarami.

Dobranoc.

Trochę kultury

Thursday, June 18th, 2009

26.05.2009

img_13171

img_13175

img_13178

img_13179

25.05.2009

img_13155

img_13165

img_13169

04.03.2009

img_12934

img_12935

img_12940

img_12942

img_12943

03.03.2009

img_12911

img_12912

img_12913

img_12914

img_12915

img_12916

img_12917

img_12919

img_12920

img_12925

img_12926

img_12927

img_12929

img_12932

06.02.2009

untitled-1

03.01.2009

img_12708

img_12711

img_12712

img_12718

img_12722

img_12723

02.01.2009

img_12671

img_12674

img_12678

13.11.2008

img_20809

img_20810

img_20811

img_20812

img_20819

img_20823

img_20829

img_20833

img_20837

img_20839

img_20852

img_20871

img_20877

img_20880

img_20885

img_20904

img_20910

img_20911

img_20914

img_20920

img_20929

img_20931

26.10.2008

img_20747

img_20749

img_20750

img_20753

Finis coronat opus.

Flora pudełkowa 11 Matko głupców, rodzisz fotografuf

Thursday, June 18th, 2009

22.11.2008

Tu był Pierwszy Śnieg, ale potem, o ile pamiętam, jeszcze sobie stopniał, razem z nadzieją na przyzwoitą zimę.

img_20952

img_20954

img_20960

img_20965

img_20966

img_20967

img_20971

img_20972

img_20973

img_20975

img_20978

img_20987

img_20990

img_20994

img_20996

img_20999

01.03.2009

Wydawało mi się, że już wiosna, a tu — wyszła na wierzch nie roślinność, ale naga prawda.

img_12853

img_12854

img_12857

img_12859

img_12867

img_12868

img_12871

img_12877

img_12878

img_12879

img_12880

img_12882

img_12884

img_12885

img_12886

img_12887

img_12889

img_12890

img_12891

img_12895

img_12900

img_12905

Czerwiec — miesiącem prac kotograficznych.

Thursday, June 11th, 2009

Koty mi zaległy na dysku, ale już odkurzyłam…

Zbiorek można by, jak zwykle, nazwać “minologią kopciuszków” co znaczy “mnóstwo takich samych zdjęć dwójki takich samych kotów”. Album tworzą zdjęciowe niedobitki, które w regularnym poszczeniu omijałam, bo zupa była za słona.

…A oto wyniki.

25.3.2009

Tamtego dnia śnieg był najładniejszy ze wszystkich śniegów, jakie widzieliśmy, bo wybielił nawet trudne do usunięcia iglaste plamy zieleni. Ezrowy po lewej, Emciowa po prawej. Tobołek ma w zwyczaju pytać “Fajnie mi *mrug* a tobie?” tak często, jak się da. Panienka z okienka jest o mol bardziej niezależna: pytania zadaje kontrolnie, bo doskonale zna odpowiedzi.

img_12982

img_12983

img_12984

img_12985

img_12986

img_12991

3.3.2009

Wydaje się, że najlepiej przystosowane do oddychania są kocie stopy.

img_12907

25.2.2009

Emcia na straży, Ezra bada okoliczności przyparapetowe. Nie pamiętam, który to z puchaczy spał z T. na ostatniej focie, ale raczej zmarźliczka.

img_12794

img_12797

img_12802

img_12813

img_12814

img_12820

img_12821

img_12825

img_12826

img_12830

img_12840

img_12843

img_12851

17.2.2009

Wizytacja Emciutki na nowym kocu i orzeczenie o przydatności do polegiwania.

img_12790

31.1.2009

Dwa kolory: niebieski.
Ezra faktycznie jest odrobinę ciemniejszy, mniej wysrebrzony, jak to mówią w środowisku, ale nie aż tak. Miszczoski trik ze światłem!

img_12776

29.1.2009

Śpiącunio i Gapciucha: tulipysie.

img_12774

26.7.2008

Standardowo: tulimysie. (Ciutka zwinięta).

img_13288

img_13293

img_13294

img_13296

img_13298

24.7.2008

Jak wyżej.

img_13277

img_13283

img_13284

img_13285

22.7.2008

Dziewczątko-sejsmograf wyczuwa nadejście T.

img_13034

img_13035

img_13036

Wspaniały piękny chłopczyczek.

img_13048

img_13052

img_13072

img_13077

Skłonić Ezrunia do zabawy czymś innym, niż piórka na patyku, to nie lada sztuka.

img_13078

img_13079

Emcia na przejażdżce. Ulubiona forma wypoczynku w podróży.

img_13081

img_13082

img_13086

img_13111

Ezra Przytulaczek oraz Emcia Wygodna Nóżka i Ciepły Ogonek.

img_13121

img_13122

img_13124

img_13126

img_13129

img_13133

img_13137

img_13139

img_13142

img_13147

img_13148

img_13150

15.7.2008

Udało mi się przyczaić, zanim jadalnię przeniosłam na stałe poziom wyżej. (Pies może sobie jeść z podłogi, ale kotu to nie przystoi).

img_12801

14.7.2008

Nietopemcia podczas codziennego treningu.

img_127901

img_127941

img_12795

13.7.2008

Ezra na wakacjach stara się złapać trochę słońca (25W).

img_12770

Emcia natomiast przewodzi ciepło i bez tego.

img_12771

1.7.2008

Z cyklu “ogrzewające właściwości Emciowego ogonka”.

img_12614

img_12623

img_12626

img_12632

img_12635

I tymże (powyższym) wyrazem aprobaty-sceptycyzmu na dwoje neofitka wróżyła. Niniejszym dziękuję za niepodzielność uwagi, a także, a jakże, dobrej nocy, bo już świta.