Archive for November, 2008

Manifest futroryzmu

Sunday, November 30th, 2008

Emsia śpi w biegu

i marzy…

o byciu nietoperzem:

A Ezrulek dziupluje.

Już wyspana, Ciutka zmienia rzeczywistość zgodnie z wolą i wyobrażeniem.

Gdyż sztuka nie może być niczym innym jak gwałtem, okrucieństwem i niesprawiedliwością!

(Wsiąść do wagonu byle jakiego…)

Origami kocimi łapami:

Tak, to ja zrobiłem! Ezra Szarpeń Wielki I.

O takkkrrrrr!:

A może mogę poprawić pudełko?

Nie? No ej. To tylko taka propozycja…

RrrozgżżżefffffkA!

Adin, dwa, tri…

Spojrzenie jogina wnet czakry naprawi tegoż pudełka!
No… co?

Oświadczamy, że wspaniałość świata wzbogaciło nowe piękno: piękno szybkości!

To było 10 października.

Flora pudełkowa 09 Wieczór w-las w pudełko

Sunday, November 23rd, 2008

3 października 2008.
Już prawie tam zamieszkałam.

Flora pudełkowa 08 Ciąg skończony

Sunday, November 23rd, 2008

...zdjęć kwiatków z październikowego spaceru do ogrodu botanicznego UW.

Maślane przytuleczki

Monday, November 17th, 2008

Dzieciaki rozpoczęły sjestę od dokładnego wymycia sobie nawzajem uszu, czoła i szyi. Fotki dokumentują, jak siostra na zmianę przysypia i czuwa nad snem brata, który ufnie złożył główeczkę na jej kolankach (ach te zdrobnienia). Ale najpiękniej było chwilę wcześniej, kiedy Kociuś wtuał się czółkiem w emciutki bok, z rozkosznym zaspaniem poddając się zabiegom pielęgnacyjnym jej najczulszego jęzorka. Emciowa łapeńka spoczywała wtedy na braciszka ramieniu. Rzeczywiście, mogę potwierdzić, że koty to tak na prawdę mali ludzie w futrzastych kombinezonkach.

A-tiu-tiu-tiu!

To było dziś.

All the pretty little horsies

Saturday, November 15th, 2008

To było dziś czyli 15 listopada.