Archive for May, 2008

Flora pudełkowa 03 Na jagody

Monday, May 26th, 2008

13. na 13., Elemental.

Saturday, May 24th, 2008

Pudelkova Supernova

Sunday, May 18th, 2008

Zmieniam perukę na swoje własne. 5 maja znowu obcięłam szmat starego koloru i stwierdzam, że ta długość milszą mi jest, niż takie spływy postromantycznie przysmucające jak deszcz po przezroczystości twarzy mej modernistycznie bladej a nietapetowanej.

April cats

Monday, May 05th, 2008

Emma ziewająca.

Ezra ozorkujący.

Emma the “Afghan Girl”.

Ezra tubisiujący.

Emma Świetlista I (z dwóch pierwszych portretów wypędzlowałam frędzelek z kocyka na dArt, bo tam nieperfekcyjność i wszelka nieidealność nie ma szans na oglądalność — tak! czasem oczyszczam zdjęcia pod publikę! schodzę na psy, drogie koty moje).

Dwa zdjęcia w mojej ulubionej tonacji, jedynej oddającej piękno światła.

Jedna z dwóch ulubionych póz leżących Ezry.

Kocisie (czyż to nie śliczne, Tygrys wymyślił) śpią, psst.

In the Valley of Elah

Monday, May 05th, 2008

The best film I have seen for some time.

Rather long time actually, although I watch a movie nearly every day for the last twenty years. It’s not that I don’t like Transformers, Iron Man or Gladiator because I do. It’s a good piece of characteristical contemporary popular culture stuff that I appreciate for few—but strong—particular reasons.

So, I believe this is a good sign for the future that the world is finally able to speak about war without falling into heroic kitsch.

Because the time of heroes ended in 480 B.C.