Archive for the Category 'Sztuczki'

Podsłuchy niekontrollowane: Damy i rycerze

Friday, September 04th, 2009

W księgarni

Ona, podając mu książkę do akceptacji:
?

On, spoglądając na okładkę:
A po co ci to.

Ku ławeczce

Babcia:
- Lubisz, Tereniu, słoneczko? To zapraszam.

Babcia2:
- No właśnie idę usiąść.

Babcia:
- To zapraszam. Zapraszam.

W księgarni

On do niej, czule:
Co, robaczku? Pokaż, co tam masz, znowu jakieś smuty?

Z taksówki późnym wieczorem

On:
Nie! Ewa. Ja panu dam pieniążek.

Przedostatni dzień roku w supermarkecie

Ona do niego:
Kurwa, wódkę to ciagle kupujesz, a na cukier nie chcesz mi dać!

W dziale damskiej bielizny

Ona do niego:
Który kolor jest ładniejszy: niebieski czy różowy?

W kawiarni

On:
Masz fajne korale.
Ona:
A ty szalik!
On:
Oj, ale chyba mi go nie chcesz odebrać? Tak dobrze mi służy.

Sztuczka I

Monday, January 26th, 2009

OSOBY

Ciocia ananka — ulubiona ciocia Ezrunia
Ezrunio — kocur zakochany w cioci anance

Rzecz dzieje sie w kuchni.

AKT KTÓRYŚ Z KOLEI

Ezrunio siedzi na najwyższym piętrze drapaka, a ciocia ananka myje talerz i szklankę. Wycierając je — odwraca się w stronę Ezrunia i z czułością rozpoczyna dialog.

Ciocia ananka:

Jesteś moim puchowym pieseczkiem rozmruczanym? Moim piesuniem najsłodszym? R, rr, r?

Ezrunio:

Z rezerwą, ale nie bez przychylności, spogląda na Ciocię anankę ze szczytu drapaka, postawą sfinksa wyrażając spokojne oczekiwanie.

Ciocia ananka:

Jesteś moim kociusiem milusim? Koteczkiem najkochańszym?

Ezrunio:

W jednej chwili kładzie czółko na drapaku ruchem wkręcanej śrubki, wszystkie łapki pozdrawiają sufit i już kocur leży na plecach. Dłońki otwierają się i zamykają, wąsy stroszą się od mruczenia, oczy łagodnie błyszczą spod przymkniętych powiek.

Ciocia ananka:

Zyskując pewność, że jej kotek to nie piesek — porzuca sprawy naczyń kuchennych, by w rozanieleniu oddać się myzianiu Ezrunia.