Archive for the Category 'Kotnik neofity'
Zakotajmy się w zimie
Thursday, February 25th, 20108.8.2009
Ezrunio-śpiołek:
Ezrulek-dusiołek:
12.8.2009
Ezra obejmuje łapemci:
A teraz uwaga, zwycięskie zdjęcie plebiscytu na tapetę mojej komórki! Ulubiona leżanka Emciutkowa:
15.11.2009
Emcia jak zwykle górą:
Ezrowe serce obejmuje cały świat, ale łapki – tylko siostrę:
18.11.2009
Tematem jest łapka Ezry:
19.11.2009
Emciutki ogon nie pierwszy raz pełni rolę szalika:
26.11.2009
Emcia na kocyku, kocyk na braciszku, braciszek na foteliku – współczesna wersja bajki. Aranżacja oczywiście pomysłu Emci; inna fota nie miałaby dla nas sensu:
2.12.2009
Człowiek to nic innego jak wygodniejszy kaloryfer. Interaktywny, co równie ważne. Tym razem z funkcji drugiej korzysta Ezra:
12.12.2009
No disc, just cat (Ezra). Żaden dysk nie odtworzy lepszego mruczenia:
Emcia postanowiła odwiedzić Ziemię Ocieplaną:
15.12.2009
Emcia umie wykorzystać nawet brak miejsca:
Mimika Ezrunia – moja pasja:
Znudzenie Ezrunia zabawkami – nasz pech. I moje szczęście do ujęć takich jak te, gdy kocuś protestuje:
Ta przystojna Ezrowa fizjonomia musi zostać podkreślona:
19.12.2009
Za oknem właśnie zmierzcha, latarnie pracują. Na kaloryferze Emcia:
21.1.2010
Emcia zaszufladkowana, brat szuka swojej niszy wyżej (to skomplikowane):
6.2.2010
Historie z Centarlnego pOmieszania. Emcia okupuje kaloryfer jako płeć (fizycznie) słabsza. To stały scenariusz.
Nowością są kocurowe jednostki desantowe “Desperacja”, które spadają na nieprzejednaną amazonkę:
Kolejnym punktem planu jest “taktyka matki” – za fraka niepokornych!
Biedna Ciutka prawie spada; nie ma czasu na ratunek, ale jest czas na dokumentację porażki:
Emcia patrzy na mnie z wyrzutem…
…i postanawia na chwilę się obrazić:
Pokonana woli patrzeć w lampę niż do obiektywu:
Sen po lewej, Rezygnacja po prawej:
A może na drugim końcu jest miejsce?
Nawet jeśli nie – jakaż to przyjemność chodzić bratu po głowie!
22.2.2010
W pokoju sam tungsten, ale się nam udało pomajstrować przy customwb. Światło laptopa podkreśla rosyjskość niebieskość – w końcu ona jest najważniejsza w kotniku.
Connie:
Michael:
Za uwagę dziękuje wam The Godmother.
Inauguracyjnie
Saturday, August 22nd, 2009(Znowu to samo).
Nowy obiektyw to nowe możliwości pstrykania w słabym świetle czyli to, co lubię najbardziej. To szkło (50 1.2L) daje radę o niebo lepiej, niż pozostałe (28 1.8, 100 2.8); gorzej z moim okiem… Długość wydaje mi się w sam raz, nie muszę ani uciekać w kąt pokoju, ani wchodzić szarym w nosy. Ach, ta jasność, ach koci boże, wykorzystam to szkło na chwałę Kocyków! A na samą myśl o siedzeniu w trawie — pisk i podrygi. No, ach, och, inwokacje, czas wkleić, co przetestowałam.
Z metra Wilanowska do Ursynów. Kto by pomyślał, że nie będę musiała ostrzyć! Czekasz na tę jedną chwilę…
Bogini o wielu obliczach. Każde pasjonujące! (!!!)
Znowu klikasz mi przy uszach, a tam ci komar chyba lata gdzieś za tobą, nie?
No dobrze, wytrzymam, uff…
Ale gdzie on idzie, niech nie idzie, ja nie chcę tu sama zostać, ok?
No nawet nawet, może by się ruszyć?
Wygląda interesująco…
Ooo!
Kompozycja pasków, frędzli, zniszczeń i Ezrowej końcówki:
Ezrę w całości zaskoczyłam:
I tiutiutiu też Ezrunio, puff puff.
Zarys kociej osobowości, chyba Emciowej:
Mry, siostra, masz mjentką szyjkę!
No, patrzysz i przeszkadzasz, to się chociaż ucz!
Kocie kompozycje (dziewczynki z lewego brzegu):
I już. Za mało kocich wąsów i łapek w różnych pozycjach, to oczywiste; tak być nie może i kiedyś się poprawię. To było wieczorem 21 sierpnia 2009.

































































