Zakotajmy się w zimie

8.8.2009

Ezrunio-śpiołek:

Ezrulek-dusiołek:

12.8.2009

Ezra obejmuje łapemci:

A teraz uwaga, zwycięskie zdjęcie plebiscytu na tapetę mojej komórki! Ulubiona leżanka Emciutkowa:

15.11.2009

Emcia jak zwykle górą:

Ezrowe serce obejmuje cały świat, ale łapki – tylko siostrę:

18.11.2009

Tematem jest łapka Ezry:

19.11.2009

Emciutki ogon nie pierwszy raz pełni rolę szalika:

26.11.2009

Emcia na kocyku, kocyk na braciszku, braciszek na foteliku – współczesna wersja bajki. Aranżacja oczywiście pomysłu Emci; inna fota nie miałaby dla nas sensu:

2.12.2009

Człowiek to nic innego jak wygodniejszy kaloryfer. Interaktywny, co równie ważne. Tym razem z funkcji drugiej korzysta Ezra:

12.12.2009

No disc, just cat (Ezra). Żaden dysk nie odtworzy lepszego mruczenia:

Emcia postanowiła odwiedzić Ziemię Ocieplaną:

15.12.2009

Emcia umie wykorzystać nawet brak miejsca:

Mimika Ezrunia – moja pasja:

Znudzenie Ezrunia zabawkami – nasz pech. I moje szczęście do ujęć takich jak te, gdy kocuś protestuje:

Ta przystojna Ezrowa fizjonomia musi zostać podkreślona:

19.12.2009

Za oknem właśnie zmierzcha, latarnie pracują. Na kaloryferze Emcia:

21.1.2010

Emcia zaszufladkowana, brat szuka swojej niszy wyżej (to skomplikowane):

6.2.2010

Historie z Centarlnego pOmieszania. Emcia okupuje kaloryfer jako płeć (fizycznie) słabsza. To stały scenariusz.

Nowością są kocurowe jednostki desantowe “Desperacja”, które spadają na nieprzejednaną amazonkę:

Kolejnym punktem planu jest “taktyka matki” – za fraka niepokornych!

Biedna Ciutka prawie spada; nie ma czasu na ratunek, ale jest czas na dokumentację porażki:

Emcia patrzy na mnie z wyrzutem…

…i postanawia na chwilę się obrazić:

Pokonana woli patrzeć w lampę niż do obiektywu:

Sen po lewej, Rezygnacja po prawej:

A może na drugim końcu jest miejsce?

Nawet jeśli nie – jakaż to przyjemność chodzić bratu po głowie!

22.2.2010

W pokoju sam tungsten, ale się nam udało pomajstrować przy customwb. Światło laptopa podkreśla rosyjskość niebieskość – w końcu ona jest najważniejsza w kotniku.

Connie:

Michael:

Za uwagę dziękuje wam The Godmother.

Leave a Reply