Flora pudełkowa 13 Farbki wodne

Fajnie było położyć kroplę wody na skórkę cebuli, nogę komara albo pyłek, i przyjrzeć się temu z bardzo bliska. Albo oglądać stonogi i dżdżownice pod zbutwiałymi liśćmi, i ślimaki — po deszczu. Siedzieć w trawie i słuchać życia niewidzialnego dla innych.

Robienie zdjęć przypomina mi tamte czasy. I chociaż wymiar jest inny, to radość podobna.

(Dziś może mniejsza, bo chmura komarów spieszyła się do poczęstunku, jakby miało nie wystarczyć dla wszystkich.)

Warszawa, 6 sierpnia 2009, między 8 a 9 wieczorem.

img_14317

img_14326

img_14327

img_14330

img_14332

img_14334

img_14335

img_14337

img_14338

img_14341

img_14344

img_14349

img_14351

img_14352

img_14354

img_14358