30 po piętnastym
Dostałam je 15 marca, ale w ramkę włożyłam dopiero 17 wieczorem:
18 zmieniłam ją na jaśniejszą:
Jedna wytrzymała aż do 23:
Koniec historii — koniec dokumentacji. (Przerażająca jest żyletka tego obiektywu). (Aha, dodałam noise’u).
PieS. No proszę, wrześniowy bukiet w czerni i bieli też całkiem nieźle. Tym razem bez szumów, jakoś mi nie pasują.




