Tematyka marynistyczna we współczesnej fotografii polskiej

No jakoś wcześniej nie miałam blogiego nastroju. A tu już koniec marca pod pachami a nawet pod brodą. Ponieważ stuknął mi wiek klęski, zebrało się na wspominki.

Oto 14 lipca 2006. Popłynęliśmy z Gdyni na Hel. Ale jakoś do tej pory nie po drodze mi było z edycją, chociaz wiele razy się przymierzałam. Dziś niby pokonałam ten zbiorek, kurze i brudziki obiektywu zostają; a, nie chce mi się. Kończę z perfekcjonizmem (znowu). I tak się w końcu okaże na jakims Eizo czy LaCie, że wszystko źle. Foty robione kitem 350d, niektóre przez okulary przeciwsłoneczne z filtrem UV. Niezłe te okulary, były w dodatku do magazynu kobiecego! Fajna podróż katamaranem, ładna pogoda. A potem brzydka: piękna burza i ogrom niezwykłego światła. Masteruję RAW plugina, żadnych skoków po warstwach. No, chwilami trochę gradientu overlay, taki subtelny makijaż eksponujący naturalne piękno. Aha, nie ostrzyłam (poza jednym wypadkiem), bo jakość tego plastikowego szkiełka nie bardzo pozwala na cokolwiek, co nie byłoby przesadą. Halo.

img_4900

img_4901

img_4903

Ciekawy może być kontekst antropologiczno-filozoficzny takich dzieł architektury jak poniżej:

img_4920c

img_4965

img_4969

img_4975

img_4977

img_4979

img_4980

img_4984

img_4994

img_5001

Teńcia!

img_5007

img_5008

Moja ulubiona:

img_5011

img_5013

img_5015

img_5019

img_5025

img_5026

img_5031

img_5032

img_5034

img_5035

img_5040