Upały spędziliśmy na kocyku, czasem w pierzynie albo na podłodze. Nocami mieliśmy stały punkt obserwacyjny w otwartym oknie, z którego złowrogie szmery zmuszały nas do ucieczki po głowach domowników, na co nikt nie ma dowodów, opuszczamy więc ogon milczenia i z gracją wracamy do innych obowiązków.
Tylko Miss Emma odważnie stawiała czoła niebezpieczeństwu, ziewając mu prosto w paszczę.
1.05.2010
Rodzinny portret snu
Z czołem na prześcieradle — w naszym kotniku to naturalne
3.07.2010
Emci talent dekoracyjny
Portrety króla Ezry
14.07.2010
Kropka z przecinkiem czyli średnik
17.07.2010
Rosyjski niebieski w polskiej niebieskiej w kwiatki
Święty spokój a raczej święta spokojna
Nie ma jak podłoga — wszyscy to wiemy, a najlepiej Ezra
20.07.2010
Panienka Mrużyczka łypie kontrolnie
21.07.2010
Czy Elite Model Look zajmuje się też kocurami takimi jak ja?
22.07.2010
Jestem najzgrabniejszym baletmistrzem tego bloga
23.07.2010
Emcia umiejętność chowania wyssała z mlekiem strusia
24.07.2010
Baldachim czy welon? Sam nie wiem.
Chwila głębokiego snu
1.08.2010
Poplątały mi się. Na szczęście myśli biegną właściwym torem.
16.08.2010
Kompozycja
18.08.2010
Kiedy nie da się na kolanach, los sprzyja Emci tak, że można pod kolanami
28.08 + 1.09.2010
Mamy z Ezrą wspólne pasje czytelnicze, a zwłaszcza oświetleniowe
31.08.2010
W kocykowym kręgu. Niewolniczka oczywiście.
15.09.2010
Ezrowe szmaragdy pozostaną szlachetne nawet w świetle żarówki
Emcia podziela gust czytelniczy T.




























