Blogi nastroj

My private hive My moments of beeing

Las deszczowy klimatu umiarkowanego

leave a comment

30.07.2011
Wyniki spaceru: zaklejona potem, błotem, wodą i komarami, które atakują nawet aparat fotograficzny: krew za zdjęcia!

(Uratowały mnie jak zwykle tylko glany; komary mają eukaliptusa w nosie!)

 

10.06.2012 (Ach to moje zawrotne tempo życia.)

Written by ananke

July 30th, 2011 at 5:47 pm

15.03.15 zwiedzaM2

leave a comment

Kiedyś trzeba w końcu poznać M2, więc wybrałam taką ładną datę. Podoba mi się ta linia metra, uważam też, że przyda się “w tym kraju” trochę odważnej kolorystyki. Ja mam cztery ulubione stacje: żółtą, fioletową, zieloną i czerwoną! ;) Owszem, da się zabłądzić (co zobaczysz, Przechodniu-Gościu na fotkach), ale generalnie to wszystko da się zwizualizować, jak się już człowiek tamtędy nachodzi :) Mnie się udało pokierować kilka osób (w tym jedną w niewątpliwie właściwą stronę;). Co mi się nie podoba? Na Świętokrzyskiej2 nad peronami i poza bramkami można nie zauważyć, gdzie iść do krzyżującej się linii metra, bo tak się głupio składa, że oznakowanie M1 (granatowe kwadraty) na tych białych banerach świetlnych jest zasłonięte przez pojawiający się wcześniej zielony znak ewakuacyjny i trzeba zatańczyć ruchy Browna, żeby to oznakowanie dostrzec. Co do bramek — dla mnie idealne od pierwszej chwili: wkładam bilet, robię krok do przodu, odbieram bilet i w tym samym momencie bramka sie otwiera: przeszłam! I wreszcie nie muszę się uderzać w, no cóż, powiem wprost: spojenie łonowe, co jest miłą odmianą o nowym wymiarze psychologicznym ;) Zauważyłam, że ludzie mają jakieś problemy z bramkami, kiedy używają karty miejskiej, ale może się przesłyszałam. Co do starszych osób — one faktycznie nie łapią, co się robi z biletami: wypinają się w ukłonie przed miejscem wsuwania biletu i jak zahipnotyzowani patrzą, aż ten bilet wyjdzie — i gdzie wyjdzie, bardzo interesujące i dezorientujące! (no przecież ten sam system jest na M1, więc dlaczego miałby działać podobnie;). Wydaje mi się, że starsi ludzie są zdezorientowani szklanymi drzwiczkami bramek podobnie jak niektóre dzieci. Byłam świadkiem, jak dziecko stanęło przed tymi szybkami, bojąc się przejść (drugie dziecko przeszło z rodzicami) i zdecydowało się na to dopiero, gdy je zachęciłam, aby się nie bało (rodzicom to nie przyszło do głowy, może takie metody wychowawcze: poczekajmy aż nasza pociecha pokona strach, przecież nikomu nie będzie przeszkadzać dziecko stojące w bramce. No racja, nikomu, tym razem.). Jeszcze jedna ciekawa rzecz: na peronie Ś2, kiedy czekasz na pociąg i twoje uszy chwytają dźwięk z obu tuneli, to w pewnym momencie masz wrażenie, że od strony najbliższego ci tunelu zbliża się ogromna masa wody. A tymczasem to jedzie pociąg! ;))

UWAGA: wszystkie zdjęcia sa podpisane co i jak się dzieje i aby zobaczyć te podpisy, wystarczy kliknąć na dowolne zdjęcie. Proponuję kliknąć na pierwsze (i dalej klikać w strzałki pojawiające się w obrębie zdjęcia, kiedy jeździmy po nim myszą), bo to jest cała historyjka, a przy okazji wyjaśniam, dlaczego akurat to pierwsze zdjęcie z wycieczki jest punktem wyjścia, którego nie dało się pominąć :)

Written by ananke

March 19th, 2015 at 6:11 pm